Przejdź do treści
Strona główna » Aktualności » Marek Kucharczyk – fotografia, wystawy i język obrazu

Marek Kucharczyk – fotografia, wystawy i język obrazu

Marek Kucharczyk. Czerń, światło i myślenie obrazem


Marek Kucharczyk należy do tych twórców, którzy nie traktują fotografii jako szybkiego zapisu świata, lecz jako narzędzie namysłu. Jego prace, silnie związane z fotografią czarno-białą, wyrastają z podwójnego doświadczenia: badacza przyrody i artysty szukającego formy dla spraw bardziej wewnętrznych, trudniejszych do nazwania. Właśnie dlatego jego obrazy są zarazem precyzyjne i otwarte, konkretne i niedopowiedziane, materialne i intelektualne. 

Najnowszym ważnym kontekstem twórczości Marka Kucharczyka jest wystawa „Na brzegu piątej rzeki”, prezentowana w Galerii OKNA Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lublinie, przy ul. Peowiaków 12. Ekspozycja potrwa od 7 maja do 4 czerwca 2026 roku. Wystawa rozwija temat rzeki jako przestrzeni obserwacji, pamięci, przemijania i medytacyjnego namysłu nad relacją człowieka z naturą. To kolejny przykład, jak w fotografii Kucharczyka spotykają się precyzja naukowca, wrażliwość artysty i potrzeba głębszego widzenia świata. 

Więcej o wystawie na stronie ZPAF:
„Na brzegu piątej rzeki”

Twórczość Marka Kucharczyka wyrasta z dwóch porządków

Biografia tego autora nie jest jedynie tłem. Jest kluczem do jego sposobu widzenia. Kucharczyk jest biologiem środowiskowym, profesorem uczelni związanym z UMCS, a fotografię wykorzystywał także w badaniach naukowych, dokumentacji i pracy dydaktycznej. Równolegle rozwijał nurt bardziej osobisty, w którym fotografia przestaje być wyłącznie zapisem, a staje się językiem emocji, refleksji i abstrakcyjnego myślenia o świecie. Sam opis swojej drogi buduje więc na przecięciu dwóch żywiołów: wierności obserwacji i potrzeby wyrażania tego, co niewidzialne. 

To napięcie dobrze porządkuje jego dorobek. Wcześniejsze lata wiązały się silniej z fotografią przyrody i krajobrazu, natomiast późniejsze cykle coraz wyraźniej kierują się ku fotografii koncepcyjnej, w której obraz nie tyle przedstawia świat, ile rozważa go na nowo. Wystawy takie jak Faktury, struktury i myśli ulotneFragmenty większej całościPowidokiWejścia/WyjściaRepetycjeWieloświaty intymne czy Rozważania nad istotą czasu pokazują wyraźnie, że Kucharczyk myśli seriami, tematami i ideami, a nie pojedynczym efektem wizualnym. Potwierdza to zarówno jego oficjalna nota autorska, jak i dokumentacja wystaw oraz katalog odnotowany przez Bibliotekę Narodową. 

Najbardziej charakterystycznym rysem tej twórczości pozostaje fotografia czarno-biała. Nie wygląda ona tu na gest nostalgiczny ani dekoracyjny. Przeciwnie, działa jak narzędzie porządkowania widzenia. W materiałach o wystawach Kucharczyka powraca opis jego prac jako czarno-białych kompozycji opartych na grze światła i cienia, które zmuszają do refleksji. W omówieniu wystawy Myśli bezwiedne podkreślono z kolei, że czarno-biała konwencja jest u niego trafnie dobrana do intelektualnego charakteru rozważań i pozwala wydobyć linearność, głębię, fakturę oraz siłę przekazu ideowego. 

Fotografia czarno-biała jako świadomy wybór

Najbardziej charakterystycznym rysem tej twórczości pozostaje fotografia czarno-biała. Nie wygląda ona tu na gest nostalgiczny ani dekoracyjny. Przeciwnie, działa jak narzędzie porządkowania widzenia. W materiałach o wystawach Kucharczyka powraca opis jego prac jako czarno-białych kompozycji opartych na grze światła i cienia, które zmuszają do refleksji. W omówieniu wystawy Myśli bezwiedne podkreślono z kolei, że czarno-biała konwencja jest u niego trafnie dobrana do intelektualnego charakteru rozważań i pozwala wydobyć linearność, głębię, fakturę oraz siłę przekazu ideowego

Na tej podstawie można powiedzieć, że redukcja obrazu do skali szarości pełni u Marka Kucharczyka kilka funkcji naraz. Po pierwsze, usuwa to, co zbędne, i nie pozwala widzowi schować się w atrakcyjności koloru. Po drugie, wzmacnia konstrukcję obrazu: rytm, linię, kontrast, gęstość materii, relację planów. Po trzecie, zostawia więcej miejsca na interpretację, bo nie zamyka przedstawienia w prostym realizmie. Czarno-biała fotografia w jego wydaniu nie jest uboższą wersją świata, lecz jego bardziej skupionym odczytaniem. To właśnie dlatego jego obrazy nie próbują olśnić. One raczej zatrzymują i zmuszają do wolniejszego patrzenia. W tym sensie czerń i biel stają się u niego formą myślenia. 

Między dokumentem a abstrakcją

Kucharczyk należy do autorów, którzy potrafią przejść od obrazu rozpoznawalnego do obrazu granicznego, niemal abstrakcyjnego, nie tracąc przy tym sensu. Oficjalne biogramy konsekwentnie podkreślają, że jego drugi nurt twórczy polega na balansowaniu między przedstawieniem a abstrakcją. To bardzo ważne, bo tłumaczy, dlaczego jego fotografie bywają jednocześnie konkretne i niejednoznaczne. Widz rozpoznaje ślad rzeczywistości, ale zarazem zostaje wytrącony z prostego odczytania. 

W tym właśnie miejscu szczególnie dobrze działa fotografia czarno-biała. Pozwala ona przesunąć akcent z samego przedmiotu na relację form, z opowieści dosłownej na opowieść wizualną. Dzięki temu w pracach Kucharczyka ważne stają się nie tylko motywy, lecz także ich napięcia: światło i mrok, gładkość i szorstkość, obecność i zanik, wejście i wyjście, ślad i powidok. To sztuka oparta nie na nadmiarze, ale na kondensacji.

„Wejścia/Wyjścia”, czyli fotografia jako metafora egzystencjalna

Dobrym przykładem tej strategii jest cykl Wejścia/Wyjścia. W autorskim komentarzu do wystawy drzwi, przejścia i drogi nie są jedynie elementami przestrzeni. Stają się figurami niepewności, wyboru i decyzji. To, co miało zapewniać orientację i bezpieczeństwo, okazuje się zarazem miejscem zawieszenia i wątpliwości. Przejście nie jest więc tutaj prostym ruchem z punktu A do punktu B, lecz doświadczeniem egzystencjalnym. 

Właśnie w takich cyklach widać, jak dobrze Kucharczyk wykorzystuje ograniczenie barwne. Czerń i biel oczyszczają obraz z literalności. Zostaje próg, cień, światło, ciemny otwór, niejasna głębia, linia prowadząca albo urwana. Dzięki temu fotografia nie opowiada o konkretnym miejscu, lecz o stanie człowieka wobec świata. To nie jest estetyka efektu. To estetyka pytania.

„Wieloświaty intymne” i rozszerzenie fotografii

Wystawa Wieloświaty intymne pokazuje jeszcze inny ważny rys tej twórczości: rozszerzanie fotografii poza klasyczną odbitkę. Dokumentacja ekspozycji wskazuje, że obok tradycyjnych czarno-białych fotografii pojawiły się tam również obiekty fotograficzne. Całość została opisana jako propozycja głęboko refleksyjna, prowadząca widza przez relacje między człowiekiem i naturą oraz przez różne sposoby poznawania świata. 

To istotne, bo w przypadku Kucharczyka fotografia nie zamyka się w prostokącie obrazu. Coraz częściej chce wejść w przestrzeń, w obiekt, w układ wystawy. Dla odbiorcy oznacza to zmianę pozycji: nie tylko patrzy na pracę, ale zaczyna się wobec niej sytuować. Dla realizatora wystawy oznacza to coś równie ważnego. Taka twórczość wymaga nie tylko poprawnego wydruku, ale też bardzo uważnej pracy nad rytmem ekspozycji, oddechem między pracami, światłem, materiałem i proporcją nośnika.

Fotografia koncepcyjna i dyscyplina myśli

Opis wystawy Rozważania nad istotą czasu podaje jedną z najcelniejszych definicji jego metody: kolejne zdjęcia cyklu są jak akapity rozprawy na rozważany temat. To zdanie bardzo dobrze oddaje charakter jego fotografii. Nie chodzi tu o pojedynczy, efektowny kadr. Chodzi o rozwijanie myśli poprzez serię, o budowanie toku rozumowania za pomocą obrazu. Analiza problemu poprzedza u niego wybór formy, a przypadek nie odgrywa roli dominującej. 

To właśnie dlatego prace Kucharczyka mają w sobie tyle skupienia. Nawet wtedy, gdy korzystają z nieoczywistych skojarzeń, nie sprawiają wrażenia improwizowanych. Są zbudowane. Przemyślane. Zestrojone. Ta intelektualna dyscyplina nie osusza jednak ich emocjonalności. Przeciwnie, sprawia, że emocja nie rozlewa się po obrazie, ale zostaje w nim zagęszczona.

Zobacz jubileuszowy album fotograficzny przygotowany przez Idea Studio Art

Czerń i biel jako język ciszy

Najciekawsze w tej twórczości jest może to, że nie używa ona czerni i bieli po to, by coś uprościć, lecz po to, by uczynić obraz bardziej pojemnym. Monochromatyczność nie odbiera pracom zmysłowości. Wzmacnia ją. To dlatego w omówieniach jego wystaw tak często pojawiają się słowa związane z fakturą, linearnością, głębią i światłem. W pracach Kucharczyka czerń nie jest tylko brakiem światła, a biel nie jest tylko tłem. Obie stają się aktywnymi nośnikami napięcia i znaczenia. 

Można więc powiedzieć, że fotografia czarno-biała jest dla niego językiem ciszy, ale nie ciszy pustej. To cisza nasycona myślą. Taka, która nie zagłusza odbiorcy, lecz zaprasza go do współuczestnictwa. W czasach przesytu obrazem to postawa rzadka i cenna.

Marek Kucharczyk na wystawie: znaczenie realizacji

Twórczość Marka Kucharczyka szczególnie mocno ujawnia, jak wiele w fotografii zależy od samej realizacji wystawy. W jego przypadku nie wystarczy „pokazać zdjęcia”. Trzeba jeszcze zachować subtelność przejść tonalnych, głębię czerni, czytelność faktury i odpowiedni dystans odbioru. Przy fotografiach tak wyczulonych na światło, półton i rytm ekspozycji jakość wydruku, materiał nośnika, skala pracy i sposób jej osadzenia w przestrzeni nie są dodatkiem. Są częścią odbioru dzieła.

Dlatego wystawy Marka Kucharczyka wymagają realizacji, która rozumie fotografię nie jako sam obraz, ale jako doświadczenie widza w przestrzeni. Właśnie wtedy jego prace pokazują pełnię swojej siły: nie jako ozdobne kadry, lecz jako obrazy, które myślą, prowadzą i zostają w pamięci.

Fotografia Marka Kucharczyka wymaga druku, który nie dominuje nad obrazem, lecz pozwala mu wybrzmieć. W technologii UV szczególnego znaczenia nabierają tu półtony, głębia czerni, detal i charakter powierzchni. To właśnie od nich zależy, czy czarno-biała praca zachowa swoją subtelność, rytm i wewnętrzne napięcie także w przestrzeni wystawy.

Film pochodzi z bloga Maryli Wosik GENIUSZ FOTOGRAFII

Marek Kucharczyk

Marek Kucharczyk jest artystą fotografikiem, członkiem rzeczywistym Związku Polskich Artystów Fotografików Okręgu Lubelskiego, biologiem środowiskowym i profesorem uczelni związanym z Uniwersytetem Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. W jego twórczości spotykają się dwa nurty: fotografia przyrodnicza, oparta na uważnej obserwacji i wierności zapisu, oraz fotografia bardziej osobista, koncepcyjna, budowana na napięciu między przedstawieniem a abstrakcją. W ostatnich latach rozwija język obrazu inspirowany myśleniem konstruktywistycznym i bauhausowską dyscypliną formy, pozostając wierny fotografii jako narzędziu refleksji, a nie jedynie rejestracji świata. 

Przez ponad 25 lat prowadził zajęcia z fotografii i pracował ze studentami jako tutor, łącząc praktykę artystyczną z dydaktyką. Jest także kuratorem galerii „Pod Palmą” na Wydziale Biologii i Biotechnologii UMCS, gdzie zorganizował ponad 50 wystaw poświęconych fotografii, rysunkowi i malarstwu. Jego prace znajdują się w zbiorach muzealnych i prywatnych, a dorobek wystawienniczy obejmuje zarówno wcześniejsze cykle przyrodnicze, jak i późniejsze projekty autorskie, w których fotografia staje się zapisem myśli, pamięci, przejścia i czasu. 

Marek Kucharczyk, rocznik 1958, należy do grona twórców, którzy łączą działalność artystyczną z naukową i dydaktyczną. Za swoją twórczość oraz pracę popularyzatorską został uhonorowany Medalem Polskiego Towarzystwa Botanicznego im. Profesora Bolesława Hryniewieckiego (2007), Medalem „Zasłużony dla miasta Lublina” (2020) oraz Lubelskim Laurem Dziedzictwa Kulturowego (2026), przyznanym jako wyraz uznania za 30 lat działalności artystycznej. 

Wręczenie prestiżowego wyróżnienia przyznawanego przez Marszałka Województwa Lubelskiego
Lubelski Laur Dziedzictwa Kulturowego (2026) jako wyraz uznania za 30 lat działalności artystycznej.

Relacja z wernisażu Lublin i Ziemia Lubelska Galeria Sztuki Współczesnej na Wydziale Budownictwa i Architektury, Politechnika Lubelska

Wystawa Lublin i Ziemia Lubelska -
ZPAF Okręg Lubelski

Relacja z wernisażu Rozważania nad istotą czasu 14.03-3.04.2026 Galeria TCK

Relacja z wernisażu Myśli bezwiedne 10.04.2026 – ekspozycja do 8.05.2026 Muzeum Stanisława Staszica w Pile.

Więcej na stronie Kucharczyk Photo

© Magdalena Szymala: Marek Kucharczyk – fotografia, wystawy i język obrazu (2026).

Dozwolone rozpowszechnianie wyłącznie z podaniem autorstwa. Bez zgody autorki nie wolno modyfikować pracy ani wykorzystywać jej komercyjnie. Kontakt: m.szymala@ideastudio.pl


Jeśli planujesz wystawę lub ekspozycję

Jeżeli przygotowujesz wystawę w galerii, muzeum albo w plenerze i chcesz, żeby działała nie tylko na papierze, ale też w realnej przestrzeni, odezwij się do nas.
Realizujemy wystawy kompleksowo, także z produkcją elementów ekspozycyjnych i montażem. 

Zobacz ofertę Kontakt

Opinie naszych klientów

Bardzo prosimy o Twoją rekomendację, jeżeli jesteś zadowolony z naszych usług. Dziękujemy!

Zostaw kontakt do siebie. Oddzwonimy i ustalimy szczegóły.

    Wysyłka formularza do niczego nie zobowiązuje.
    Jeśli wolisz zadzwonić, zapraszamy w godzinach 8:30-16:00